Szanowni,
W kolejne odsłonie cyklu dotyczącego LSE (London Stock Exchange) , przedstawię źródła ciekawej i przydatnej wiedzy na temat samej giełdy i spółek na niej notowanych.
... i powiem wam że dla człowieka z zewnątrz- który stawia pierwsze kroki w temacie - powyższe wcale nie należy do najłatwiejszych.
Zacznijmy więc o największych serwisów informacyjnych oraz ich dedykowanych sekcji.
The Economist : link
Jeden z największych serwisów piszących o sprawach biznesu i ekonomii- jak również inwestowania.
Zamieszczony powyżej link kieruje do sekcji kieruje do sekcji dotyczącej rynków i informacji z nich płynących.
W ramach portalu jest jeszcze jeden link wart zamieszczenia - link do wskaźników podstawowych dla Europejskich gospodarek... całkiem przydatne zestawienie: Indicators
Całościowo przyznam że nieco mi brakuje wykresów, czy listingów spółek - rzeczy wydawałoby się oczywistej ... ale dojdziemy do tego :)
Bloomberg .. oczywiście! Link
Jak sądzę najbardziej znany serwis/ dostawca danych/ dostawca raportów i analiz dotyczących rynków, ekonomii, notowań i giełd na całym świecie.
W ramach serwisu możemy znaleźć sekcje dotyczącą inwestowania w akcje: link ,
kalendarz wydarzeń ekonomicznych wraz z ich definicjami: link , czy wyszukiwarkę poszczególnych akcji : link.
Od siebie dodam jeszcze dwie fajne podsekcje na które natrafiłem.
Pierwsza, adresuje temat kryzysu długu w Unii Europejskiej - pokazując PKB, zadłużenie, bezrobocie inflację i newsy z nimi powiązane w bardzo przystępny sposób : link.
Druga .. bardziej jako ciekawostka- pokazuje realne ceny różnych rzeczy- zachęcam do odwiedzenia :link.
The Telegraph : link
Rewelacyjny serwis wart polecenia.
Powyższy link kieruje do podsekcji na której, oprócz standardowego pakietu informacji różnorakich, bezpośrednio umieszczono odnośniki do bardzo przydatnych narzędzi.
Wreszcie coś na czym można oko zawiesić!
Sekcja heatmap : link - "mapy gorących bułeczek" wśród spółek i indeksów- graficzne pokazanie w układzie zbliżónym wizualnie do tablicy Mendelejewa, spółek, sektorów czy indeksów giełdowych wraz z oznaczeniem wzrostu lub spadku. Aktualizowane codziennie.
Może być przydatne dla długoterminowej analizy.
Sekcja Skanera fundamentalnego: link - coś czego dość długo szukałem po rożnych stronach w UK.
To skaner który filtruje akcje pod kątem różnych parametrów.
Nie jest on może aż tak rozbudowany jak Radargieldowy.pl w polskiej wersji - niemniej oferuje pakiet funkcjonalności który umożliwia pierwszą zabawę i to całkiem niezłą.
Naturalnie musiałem go przetestować i oczywiście wycelowałem w spółki dywidendowe.
Pierwsze wrażenie - może nie ma jakichś niesamowitości gdyż ostatnie dane pokazują że okolice dywidendy na 4-5% są dość częste - to jednak pewna pociecha jest fakt iż otrzymujemy ja jako procent od wartości w funtach .. a jeśli przelicznik jest godny - cóż, jest miło.
Powiem - zaczyna mi się to podobać :)
Sekcja wykresów: link
Do całości dochodzi jeszcze sekcja z wykresami - gdzie wybieramy spółkę która nas interesuje, bądź też indeks i dokazujemy "yntelygencko" używając narzędzi analitycznych. Kto wie.. może odkryjemy .. ten .. no .. a- właśnie: trend? :)
Moneyweek : link
Bardzo ciekawy magazyn, prowadzony w bardzo przystępny sposób, a traktujący o pieniądzach, inwestycjach, emeryturach i wszystkim co się z oszczędzaniem łączy.
Wiele razy oglądałem publikowane przez nich video na youtube- polecam.
Polecam również ciekawe raporty i firmy dokumentarne sygnowane marką moneyweek - szczególnie ten o nadchodzących kłopotach UK i całej Europy oraz tym skąd przyjmą i jak możemy się na nie przygotować.
G'woli podsumowanie i swoistej puenty, należy wspomnieć o jednym z głównych dostarczycieli treści, danych i analizy rynkowych udostępnianych na serwisach informacyjnych w UK - o firmie AJBell :link.
Pod powyższym linkiem znajdziecie serwisy, których ta firma jest właścicielem - a traktujące właśnie o inwestycjach.
Pożywna pigułka informacyjna! :)
Oczywiście powyższe zestawienie to ułamek, urywek całego tortu informacyjnego - niemniej, sądzę że to co znalazłem nadaję się do rozpoczęcia nowej przygody i pierwszych kroków do analizy rynkowych.
Zachęcam do dzielenia się swoimi uwagami i linkami do wartościowych serwisów.
Z poważaniem dla Szanownych
Michał Sankowski
Historia lubi się powtarzać, trendy w gospodarce istnieją, a ludzie i pieniądze mogą wzrastać nieprzerwanie - wystarczy właściwa strategia!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykl: poznać London Stock Exchange. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykl: poznać London Stock Exchange. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 września 2014
niedziela, 7 września 2014
Cykl: poznać London Stock Exchange: Centrum finansowe dla Królów i centrum handlu dla mieszczan
Szanowni,
Dziś, kontynuując cykl o giełdzie Londyńskiej, opowiem nieco o jej historii i głównych rynkach.
Zacznijmy od krótkiego przedstawienia ogólnego - wizytówki London Stock Exchange.
LSE (London Stock Exchange) została założona ponad 200 lat temu w roku 1801.
Wszystko tak naprawdę zaczęło się od potrzeby sfinansowania dwóch wypraw morskich - Kompanii Moskiewskiej i Kompanii Wschodnioindyjskiej.
Urynkowienie oby firm, pozwoliło na zdobycie niezbędnych funduszy za obietnicę udziału w przyszłych zyskach.
Skromne początki szybko przeistoczyły się w handel kolejnymi akcjami firm - który odbywał się w... kawiarni - a dokładniej dwóch: Garraway's i Jonathan's.
To tam, na kredowych tablicach, pierwsi inwestorzy mogli zapoznać się z cennikiem akcji danego dnia.
W trakcie swojego dynamicznego rozwoju Exchange Alley, ze względu na zainteresowanie- nie mogła już pomieścić tłumów inwestorów.
Powstała Więc London Stock Exchange.
Z ciekawych momentów od powstania warto wymienić dwa - mające kluczowy wpływ na Giełdę.
Pierwszym nich był moment deregulacji giełdy i zasad na niej obowiązujących przez Margaret Tatcher.
Zmiana ta, pociągnęła za sobą daleko idące unowocześnienia, komputeryzację, dynamizację i poszerzenie potencjału kupujących na giełdzie- dostęp elektroniczny, zdalny i bez konieczności udziału maklera.
Drugim momentem była istna bomba .. nie - naprawdę- BOMBA, która podłożona przez działaczy IRA w męskiej toalecie wyłączyła gmach giełdy z działania na blisko 2 lata.
(zdarzenie miało miejsce 1 992 roku)
Stosunkowo najnowsza historia LSE kryje jeszcze jedno ciekawe zawirowanie historii -blisko 3 letnią walkę o jej obronę przed przejęciem ze strony amerykańskiego NASDAQ, zakończoną najpierw wejście w posiadanie blisko 31% udziałów LSE , a dalej- rezygnacją z próby przejęcia i odsprzedażą udziałów firmie pochodzącej ze Zjednoczonych Emiratów arabskich.
Wszystko to miało miejsce w latach 2004- 2007.
Dziś, LSE to jedna z największych giełd świata, zapewniająca dostatek, szybkość, skuteczność i płynność prawie każdego IPO i skutecznie ściągającą kapitała - również z Polski.
Ponadto, jest to również miejsce które otwiera swoje podwoje dla krajów arabskich, starając się umożliwić inwestowania z poszanowaniem ich religii i jej zasad.
Giełda, stanowi również jeden z elementów troski rządu Wielkiej Brytanii - troski, i uważnego śledzenia i reagowania na zmiany.
Zadaniem giełdy było, jest, i ma być w jeszcze większym stopniu - ściąganie zewnętrznego kapitału oraz stanie się jednym z największych źródeł przychodów UK.
Londyn, w rządowych planach ma nadal podtrzymać charakter centrum finansowego i zdobywać kolejne rubieże na drodze do stania się głównym centrum finansowym Europy.
Obecnie London Stock Exchange jest miejscem handlu - jednym z najdalej położonych od kłopotów na Ukrainie i o wiele lepiej reagującym na kolejne epizody wojny.
Test to również miejsce prostego i szybkiego przesyłu kapitału dalej - za ocean, lub ulokowania go w inne instrumenty.
W dalszych odcinkach będę analizował poszczególne metody podejścia do Giełdy Londyńskiej.
W międzyczasie - zapraszam do zapoznania sie z kilkoma prezentacjami do któych linki zamieszczam poniżej.
Podsumowanie różnych giełd na świecie - infografika : link
Podsumowanie podstawowych informacji odnośnie London Stock Exchange. - prezentacja.
Kolejne części cyklu- już niebawem! Zapraszam
Z poważaniem dla Szanownych
Michał Sankowski
.
Dziś, kontynuując cykl o giełdzie Londyńskiej, opowiem nieco o jej historii i głównych rynkach.
Zacznijmy od krótkiego przedstawienia ogólnego - wizytówki London Stock Exchange.
LSE (London Stock Exchange) została założona ponad 200 lat temu w roku 1801.
Wszystko tak naprawdę zaczęło się od potrzeby sfinansowania dwóch wypraw morskich - Kompanii Moskiewskiej i Kompanii Wschodnioindyjskiej.
Urynkowienie oby firm, pozwoliło na zdobycie niezbędnych funduszy za obietnicę udziału w przyszłych zyskach.
Skromne początki szybko przeistoczyły się w handel kolejnymi akcjami firm - który odbywał się w... kawiarni - a dokładniej dwóch: Garraway's i Jonathan's.
To tam, na kredowych tablicach, pierwsi inwestorzy mogli zapoznać się z cennikiem akcji danego dnia.
W trakcie swojego dynamicznego rozwoju Exchange Alley, ze względu na zainteresowanie- nie mogła już pomieścić tłumów inwestorów.
Powstała Więc London Stock Exchange.
Z ciekawych momentów od powstania warto wymienić dwa - mające kluczowy wpływ na Giełdę.
Pierwszym nich był moment deregulacji giełdy i zasad na niej obowiązujących przez Margaret Tatcher.
Zmiana ta, pociągnęła za sobą daleko idące unowocześnienia, komputeryzację, dynamizację i poszerzenie potencjału kupujących na giełdzie- dostęp elektroniczny, zdalny i bez konieczności udziału maklera.
Drugim momentem była istna bomba .. nie - naprawdę- BOMBA, która podłożona przez działaczy IRA w męskiej toalecie wyłączyła gmach giełdy z działania na blisko 2 lata.
(zdarzenie miało miejsce 1 992 roku)
Stosunkowo najnowsza historia LSE kryje jeszcze jedno ciekawe zawirowanie historii -blisko 3 letnią walkę o jej obronę przed przejęciem ze strony amerykańskiego NASDAQ, zakończoną najpierw wejście w posiadanie blisko 31% udziałów LSE , a dalej- rezygnacją z próby przejęcia i odsprzedażą udziałów firmie pochodzącej ze Zjednoczonych Emiratów arabskich.
Wszystko to miało miejsce w latach 2004- 2007.
Dziś, LSE to jedna z największych giełd świata, zapewniająca dostatek, szybkość, skuteczność i płynność prawie każdego IPO i skutecznie ściągającą kapitała - również z Polski.
Ponadto, jest to również miejsce które otwiera swoje podwoje dla krajów arabskich, starając się umożliwić inwestowania z poszanowaniem ich religii i jej zasad.
Giełda, stanowi również jeden z elementów troski rządu Wielkiej Brytanii - troski, i uważnego śledzenia i reagowania na zmiany.
Zadaniem giełdy było, jest, i ma być w jeszcze większym stopniu - ściąganie zewnętrznego kapitału oraz stanie się jednym z największych źródeł przychodów UK.
Londyn, w rządowych planach ma nadal podtrzymać charakter centrum finansowego i zdobywać kolejne rubieże na drodze do stania się głównym centrum finansowym Europy.
Obecnie London Stock Exchange jest miejscem handlu - jednym z najdalej położonych od kłopotów na Ukrainie i o wiele lepiej reagującym na kolejne epizody wojny.
Test to również miejsce prostego i szybkiego przesyłu kapitału dalej - za ocean, lub ulokowania go w inne instrumenty.
W dalszych odcinkach będę analizował poszczególne metody podejścia do Giełdy Londyńskiej.
W międzyczasie - zapraszam do zapoznania sie z kilkoma prezentacjami do któych linki zamieszczam poniżej.
Podsumowanie różnych giełd na świecie - infografika : link
Podsumowanie podstawowych informacji odnośnie London Stock Exchange. - prezentacja.
Kolejne części cyklu- już niebawem! Zapraszam
Z poważaniem dla Szanownych
Michał Sankowski
.
wtorek, 26 sierpnia 2014
Cykl: poznać London Stock Exchange : the heatmap
Szanowni,
Wziąłem się za rozpracowywanie Londyńskiej giełdy.
Poszukuję źródeł informacji, ciekawych spółek i kluczy ich doboru, narzędzi, danych analitycznych, statystyk, trendów i wszystkiego co się z giełdą wiązać może.
Zaczynam moją podróż od strony internetowej Londyńskiej Giełdy: Link
Pierwsze wrażenie trudno określić mianem pozytywnego, mając stronę główną gpw, czy gpwinfo w tyle głowy.
Ot średniej jakości wykres, pokazówka newsów - nic niesamowitego.
Całościowo układ strony i rozmieszczenie treści w pierwszej chwili utrudnia znalezienie czegokolwiek.
Nie wiem na co zwrócić uwagę, czy co powinno mnie najbardziej zainteresować.
Może oczekiwałem zbyt wiele...
Pamiętam jak zaczynałem przygodę z GPW, pamiętam moją pierwszą wycieczkę do gmachu giełdy, pierwsze odwiedziny strony i przekopywanie się wirtualną łopatą przez zwały informacji umieszczonych na stronach.
Wszystko to miało w sobie jakąś szczególną magię, jakiś element niesamowitości i wejście do wielkiego świata inwestycji.
Miałem poczucie stania u progu nieogarnionego rynku kapitałowego.. a tu wchodząc na London Stock Exchange mogę co najwyżej powiedzieć .. coś tam piszą o giełdzie..
Może dla zachodniego świata to tak spowszedniała instytucja i tak mało "sexy" że nie ma się co dziwić ..
Może to kwestia polskiego dążenia do dorobienia się czy do wystrzelenia ponad poziomy ... które zachód dawno przyswoił jako coś w rodzaju standardu..
Cóż- z wrażeniami trudno dyskutować, niemniej fakt pozostaje faktem - liczyłem na coś więcej i trochę sie zawiodłem.
Narzędziem o którym chciałbym dziś powiedzieć nieco więcej jest heatmapa - czyli mapa gorąca czy też popularności spółek.
Wersja na stronach Londyńskiej giełdy nie powala i pierwsze co mogę jej zarzucić i to dość kluczowa sprawa- brak dat odniesienia.
Nie widzę czy dane pokazywana na ekranie dotyczą danego dnia, tygodnia czy uśrednionego roku.
Nie widzę też mechanizmu zmiany zakresów czasowych..
Oprócz tych mankamentów srona pokazuje wzrosty i spadki spółek w podziale na indeksy lub sektory w czymś co na pierwszy rzut oka przypomina tablicę Mendelejewa i okresowy układ pierwiastków.
Zresztą sami oceńcie: Link
Można by powiedzieć pewne spółce przestawienie indeksu czy sektora w innej formie niż prosty listing.
Można by .. z ta różnica iż w przypadku GPW (rynek główny) mamy do czynienia z ilością 458 spółek, podczas gdy w Londynie mówimy o ponad 3 tysiącach firm.
Na pewno łatwiej mieć obraz rynku patrząc na podsumowanie jak powyżej niż na nieskończona listę przewijających się stron www z wynikami.
W Polsce były również pewne próby skopiowania tego narzędzia, niemniej jego najdoskonalszą jak dotąd wersje widziałem i testowałem w odniesieniu do akcji w USA.
Link
Bardzo fajne narzędzie pozwalające nawet na analizę porównawczą.
Przydało by się coś takiego w Polsce.
Ruszam na dalsze poszukiwania wiedzy.
Zapraszam do komentowania i wpisywania w komantach linków do ciekawych stron odnośnie Londyńskiej giełdy- z całą pewnością je odwiedzę i zdam wam z nich relację.
Z poważaniem
Michał Sankowski
Wziąłem się za rozpracowywanie Londyńskiej giełdy.
Poszukuję źródeł informacji, ciekawych spółek i kluczy ich doboru, narzędzi, danych analitycznych, statystyk, trendów i wszystkiego co się z giełdą wiązać może.
Zaczynam moją podróż od strony internetowej Londyńskiej Giełdy: Link
Pierwsze wrażenie trudno określić mianem pozytywnego, mając stronę główną gpw, czy gpwinfo w tyle głowy.
Ot średniej jakości wykres, pokazówka newsów - nic niesamowitego.
Całościowo układ strony i rozmieszczenie treści w pierwszej chwili utrudnia znalezienie czegokolwiek.
Nie wiem na co zwrócić uwagę, czy co powinno mnie najbardziej zainteresować.
Może oczekiwałem zbyt wiele...
Pamiętam jak zaczynałem przygodę z GPW, pamiętam moją pierwszą wycieczkę do gmachu giełdy, pierwsze odwiedziny strony i przekopywanie się wirtualną łopatą przez zwały informacji umieszczonych na stronach.
Wszystko to miało w sobie jakąś szczególną magię, jakiś element niesamowitości i wejście do wielkiego świata inwestycji.
Miałem poczucie stania u progu nieogarnionego rynku kapitałowego.. a tu wchodząc na London Stock Exchange mogę co najwyżej powiedzieć .. coś tam piszą o giełdzie..
Może dla zachodniego świata to tak spowszedniała instytucja i tak mało "sexy" że nie ma się co dziwić ..
Może to kwestia polskiego dążenia do dorobienia się czy do wystrzelenia ponad poziomy ... które zachód dawno przyswoił jako coś w rodzaju standardu..
Cóż- z wrażeniami trudno dyskutować, niemniej fakt pozostaje faktem - liczyłem na coś więcej i trochę sie zawiodłem.
Narzędziem o którym chciałbym dziś powiedzieć nieco więcej jest heatmapa - czyli mapa gorąca czy też popularności spółek.
Wersja na stronach Londyńskiej giełdy nie powala i pierwsze co mogę jej zarzucić i to dość kluczowa sprawa- brak dat odniesienia.
Nie widzę czy dane pokazywana na ekranie dotyczą danego dnia, tygodnia czy uśrednionego roku.
Nie widzę też mechanizmu zmiany zakresów czasowych..
Oprócz tych mankamentów srona pokazuje wzrosty i spadki spółek w podziale na indeksy lub sektory w czymś co na pierwszy rzut oka przypomina tablicę Mendelejewa i okresowy układ pierwiastków.
Zresztą sami oceńcie: Link
Można by powiedzieć pewne spółce przestawienie indeksu czy sektora w innej formie niż prosty listing.
Można by .. z ta różnica iż w przypadku GPW (rynek główny) mamy do czynienia z ilością 458 spółek, podczas gdy w Londynie mówimy o ponad 3 tysiącach firm.
Na pewno łatwiej mieć obraz rynku patrząc na podsumowanie jak powyżej niż na nieskończona listę przewijających się stron www z wynikami.
W Polsce były również pewne próby skopiowania tego narzędzia, niemniej jego najdoskonalszą jak dotąd wersje widziałem i testowałem w odniesieniu do akcji w USA.
Link
Bardzo fajne narzędzie pozwalające nawet na analizę porównawczą.
Przydało by się coś takiego w Polsce.
Ruszam na dalsze poszukiwania wiedzy.
Zapraszam do komentowania i wpisywania w komantach linków do ciekawych stron odnośnie Londyńskiej giełdy- z całą pewnością je odwiedzę i zdam wam z nich relację.
Z poważaniem
Michał Sankowski
Subskrybuj:
Posty (Atom)





