źródło: link
Szanowni,
Z uwagi na fakt iż sporo dzieje się na rynku, właściwie z każdej strony, zaś świadomość inwestora zalewana jest właściwie sprzecznymi komunikatami - codziennie, postanowiłem że przedstawię wam kilka głosów rozsądku z którymi warto się zapoznać - ot choćby po to by z rożnej perspektywy spojrzeć na temat.
Dzisiejszy inwestor właściwie nie gardzi żadna klasa aktywów- jeśli na dany moment uzna ją za obiecująca.
Stąd tez możemy przerzucać kapitał między giełda, obligacjami, metalami szlachetnymi, nieruchomościami czy walutami.
Jednakże bez względu na klasę aktywów - zawsze, za każdym jednym razem musimy sobie odpowiedzieć na 2 fundamentalne pytania:
- czy to właściwa klasa na ten czas
- czy to właściwy czas na tą klasę.
Zobaczmy jakie panują przewodnie opinie:
GPW - jej teraźniejszość i najbliższa przyszłość
Czemu do jasnej cholery wszyscy są tacy pozytywni?
Wiem, są sygnały hossy- wolniejszej niż zwykle, ale jednak.
Wiem, jest nowy rząd, będą wiec dywidendy bo skarb Państwa musi zarobić - co napędzi popyt na akcje.
Z czystej ciekawości pokusiłem sie o małe zestawienie- dla Wig, i matematyczna projekcje oparta o proste wyliczenia proporcji.
Wykres:
źródło: PowerTrader
Opracowanie okresów i niewinna projekcja (podkreślam- tylko matematyczne proste wyliczenie po proporcji)
Naturalnie pytanie- czy tak właśnie będzie pozostaje otwarte.
Poniżej zamieszczam kilka artykułów które wydają się wyrażać podobna myśl jak powyższa - wspierając ja czy wskaźnikami czy tez porównaniami do historycznych cykli.
Blog: http://10-procent-rocznie.blogspot.com/
Tytuł Art: Słaba złotówka lekarstwem na bessę: link
Skrócony wniosek: "W obecnym momencie sygnał płynący z kursu EUR/PLN jest jednoznaczny. Niecałe 3 miesiące temu w styczniu 2016 r. w szczytowym momencie za Euro trzeba było płacić 4,51 zł, co jest ekstremalnie silnym sygnałem nadchodzącej hossy. "Tytuł Art: Baltic Dry Index jako wskaźnik hossy i bessy: link
Skrócony wniosek: "Obecna sytuacja:
Obecnie dynamika BDI (Baltic Dry Index) szoruje po dnie, co oznacza, że wpadamy w sygnał pro-wzrostowy. Oceniając szanse daje nam to:
- 85% szans na to, że za 1,5 roku indeks będzie wyżej niż obecnie
- 15% szans, że będzie niżej.
Tytuł Art: Krach na ropie naftowej - jak wpłynie na polską giełdę?: link
Skrócony wniosek: Jeśli analogia z pesymistycznym rokiem 2001 jest poprawna, to pojawiają się dwa wnioski:- Niezależnie od siły i czasu trwania bessy, według cykliczności hossa i tak skończy się w okolicach I-II kwartału 2017 r. Co więcej wygląda na to, że ostateczny poziom indeksu na zakończenie hossy jest niezależny od tego jak głęboko spadnie indeks przed jej rozpoczęciem.
- Pierwsze 13 miesięcy spadków z ostatniej bessy. (październik 2013 - listopad 2014) było standardową bessą uzasadnioną gorszymi danymi makro. Jednak trend boczny z ostatnich 12 miesięcy jest już analogią do 16 mc trendu spadkowo-bocznego z 2001-02 r. (oba są nieuzasadnione z punktu widzenia cyklu makroekonomicznego).
Blog: Wojciech Białek http://wojciechbialek.blox.pl/
Tytuł Art: Nowa projekcja dla WIG-u: link
Skrócony wniosek: "Mnie intuicja podpowiada, że najlepszym z tej trójki wzorcem jest najsłabszy nich czyli ten z 2001 roku. Przyjęcie takiego scenariusza (do maja WIG rośnie lekko powyżej szczytów z września-października ub. r., potem dystrybucja do września i wreszcie wtórne tąpnięcie do stycznia 2017) daje miejsce dla kolejnego osłabienia na giełdach w drugiej połowie roku, które to osłabienie nawet umożliwiałoby zejście indeksów niektórych rynków do nowych minimów. Tak było w 2002 roku, kiedy to rynki rozwinięte trapione bankructwami w sektorze informatycznym i telekomunikacyjnym (WorldCom) spadły do nowych minimów bessy, zaś "Emerging Markets" obroniły dołki bessy z jesieni 2001 roku. Najgorsze w historii otwarcie roku na Wall Street sugeruje, że w drugiej połowie roku istnieje możliwość nawrotu słabości na rynkach rozwiniętych. Jakaś forma powtórki wariantu przerabianego w latach 2001-2002 mogłaby być rozsądnym kompromisem.Tytuł Art:
Hossa na szerokim rynku akcji a rekordowo niskie stopy procentowe: link
Skrócony wniosek: "Podsumowując: rekordowo niski poziom stóp procentowych RPP sprzyjający hossie na szerokim rynku akcji GPW powinien utrzymać się przynajmniej do końca 2017 roku.Złoto .. i co z nim? .. a może srebro?
W tym temacie jest wiele głosów- przeważają te które zachęcą do kupna.. bo tanio..
Te które wspominają że jeszcze za drogo.. trudniej się przebijają.
Znalazłem jednak kilka perełek:
Blog http://10-procent-rocznie.blogspot.com/
Tytuł art:"Czy złoto jest droższe od srebra?"link
Skrócony wniosek: ".Zgodnie z naszą wcześniejszą teorią, panika powinna panować na rynku wtedy, gdy wartość wskaźnika G/S jest bardzo wysoka (wszyscy wolą złoto od srebra).
... Okazuje się, że w każdym z 3 historycznych przypadków, był to idealny moment do zakupu. W najgorszej wersji, po 2 latach od takiego sygnału, nasza giełda była o +160% wyżej niż w momencie tworzenia sygnału.
Blog: Wojciech Białek http://wojciechbialek.blox.pl/
Tytuł art:"Skok ceny złota zapowiedzią przełamania presji deflacyjnej? "linkSkrócony wniosek: ".Na krótką metę dalsze zyski są oczywiście możliwe, bo złoto jest już powyżej szczytu z maja ub. r., a Philadelphia Gold/Silver Sector Index ma tam jeszcze bardzo daleko (ale srebro pozostawało dotąd w tyle), ale jak widać z powyższego obrazka obecnie trzeba już zachować zwiększoną ostrożność. Ja się trzymam analogii z 1998 rokiem, kiedy to po takim sygnale indeks rósł jeszcze przez 20 dni.
Blog Wykresy Giełdowe || http://wykresygieldowe.bblog.pl/
Tytuł art:"Złoto"link
.. że zacytuje podsumowanie: "...Najlepszy dla nas scenariusz to kilka tygodni konsolidacji, po której mamy dynamiczny zjazd w kierunku nawet trzycyfrowym. Wtedy łatwo będzie zająć właściwą pozycję, gdy średnia 50-cio dniowa zbliży się do kursu. Niestety giełda to nie koncert życzeń i trzeba się będzie dopasować do rynku – ale plan trzeba zawsze mieć."
Blog: Stoje i Patrze http://stojeipatrze.blogspot.com/
Tytuł art:"Wykres dnia - najlepsze zachowanie cen złota od czasu kryzysu finansowego" link
Na rynku wielu strategów właśnie przeżyło przebudzenie. Przykładowo analitycy z Citibanku w zeszły czwartek wydali rekomendację by przeważać złoto w portfelach, w ramach alokacji aktywów. Motywowali to ujemnymi stopami procentowymi - w świecie gdzie panują ujemne stopy procentowe, zamiast gotówki lepiej trzymać złoto.
Nie wszyscy analitycy i stratedzy nastawieni są jednak tak byczo jak reszta. W mniejszości jest Soeciete Generale, którego analitycy stwierdzili w piątek, iż na złocie powrócą spadki, jak tylko na rynkach zapanuje większy spokój.
Krótkie podsumowanie
Składając wszytko w całość, przedstawione analizy zdają się mówić tak:
- Wig - dziś i do roku 2017 (której części- zależnie od tego jak będzie się kształtowała sytuacja)
- Srebro- niedowartościowane i zaczyna rosnąć wskazując również pole do wzrostów w akacjach.
- Złoto- jego czas nadejdzie w momencie pierwszych podwyżek stóp procentowych i widocznych wzrostów inflacji .. może w przyszłym roku..
Hym.. od siebie dodam że jeśli faktycznie będziemy mili do czynienia z wzrostami na GPW w dalszej cześć roku, to myślę że będą miały charakter: dynamiczny i krótkotrwały - innymi słowy- to będzie gra dla twardych ludzi z żelaznymi nerwami .. kto nie wyjdzie w porę - może wiele stracić.
Ciekaw jestem waszego zdania.
Zapraszam do dyskusji.
Z poważaniem
Michał Sankowski
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Weź udział w dyskusji, zostaw myśl, komentarz, uwagę lub sugestię.