sobota, 4 października 2014

Dolar rośnie w siłę- czy to wyrok dla GPW?

Szanowni,

W dzisiejszym wpisie powołam się na dwóch ludzi posiadających większą niż moja wiedzę w zakresie walut i implikacji ich ruchów na GPW.

Pan Sebastian Buczek, prezes Querkus TFI

W ciągu niecałych 5 miesięcy dolar zyskał blisko 10% w relacji do euro. Dlaczego? Zaostrzenie polityki pieniężnej przez Fed, przy jednoczesnym luzowaniu przez inne banki centralne, na czele z ECB powoduje gigantyczną relokację kapitału w kierunku dolara. Kontynuacja tej tendencji może mieć szereg implikacji dla rynków finansowych.

Link do artykułu: "Dolar rośnie w siłę"

Silny dolar oznacza problem dla Eksporterów, zaś podwyższenie stóp procentowych - zapowiadane na przyszły rok, oznacza zwiększenie kosztu pieniądza na rynku co może uderzyć zarówno w wysoko zapożyczone firmy, mikro firmy poszukujące kapitału, jak i najzupełniej w świecie w administrację Państwową (zwiększony koszt pieniądza na kolejne rolowanie obligacji rządowych)
z całością wiążą się oczywiście - spadki cen surowców (gdy dolar rośnie surowce spadają)

Zgodnie z logiką, może to oznaczać wycofywanie kapitału z rynków zewnętrznych, mniejszą ekspansję i mniejsze inwestycje - gdyż w kraju można zarobić więcej..
To znów może oznaczać zmniejszenie udziału kapitału zagranicznego na GPW - mniejsza płynność giełdy i w konsekwencji większą nerwowość.

Równocześnie, wpis o podobnym znaczeniu popełnił Pan Wojciech Białek,

W okresie minionego pokolenia mieliśmy dwukrotnie do czynienia z takimi sytuacjami, kiedy to po wielu latach słabości Dollar Index wychodził na 4-letnie maksimum. Takie sygnały pojawiły się w maju 1981 i w kwietniu 1997. W obu przypadkach ich pojawienie się stanowiło potwierdzenie końca okresu wieloletniej słabości dolara. 

Link do artykułu: "Dolar index na 4 letnim maksimum"

Zgodnie z wnioskowaniem Pana Wojciecha, możliwe byłoby umacnianie się dolara aż do 2017 roku. Powyższe mogłoby również oznaczać niskie ceny surowców przez najbliższe kilka lat - a wiec przy przełożeniu ich na nasz rodzimy KGHM - będący kołem zamachowym GPW - nienajlepsza kondycję tejże w najbliższym czasie. 
Ot - złożenie negatywnych czynników.

Na całość sytuacji nakładają się rosnące ceny akcji - a w nadchodzącym czasie zwiększone ryzyko zatrzymania ich wzrostów czy nawet spadku. 

Ważne by pamiętać o jednym - czynniki makro, stopy procentowe, wpływ na giełdy - to tylko i jedynie coś w rodzaju długo palącego się lontu do beczki z prochem. Same w sobie są w stanie wywołać spadki- ale 10-15%  - dopiero te z kolei, jeśli postrzegane przez rynki jako preludium- wywołują panikę. 

Innymi słowy,  znajdujemy się w punkcie w którym dolar zaczyna się umacniać, surowce słabnąc, inflacja trzyma się słabo i w UE nawet spada stąd złoto - nadal pozostaje tematem na bocznym torze (choć dla wytrwałych - niezmiennie atrakcyjnym)... a nasza GPW może tracić inwestorów zagranicznych, PKB wykazuje podwyższone ryzyko spadków, bezrobocie - spadło ( ale mogłoby o wiele więcej), a całość systemu jest dodatkowo potrząsana przez turbulencje na wschodzie. 

Żyjemy w ciekawych czasach - to z całą pewnością :) 
Zapraszam serdecznie do odwiedzenia blogów i wpisów Pana Buczka i Białka - warto śledzić ich przemyślenia.

Z poważaniem dla Szanownych 

Michał Sankowski 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...