niedziela, 31 stycznia 2016

Kupować wartość? Kupować spokój..


Szanowni,

Chciałbym podzielić się z wami myślą o aspekcie inwestycji- rzadko poruszanym w kontekście giełdowych wyzwań. Dziś wpis na temat inwestycyjnego spokoju.

Podejmując decyzję odnośnie inwestycji zgadzamy się na pewne ryzyko- czasem nie w pełni uświadomione co do wielkości.
Klucze doboru inwestycji bywają całkowicie rożne, podobnie jak emocje które mamy w związku z podejmowanym ryzykiem.

Niektórzy lubią i celują w nabywaniu spółek będących jak żarzący się węgiel- do natychmiastowego odsprzedania. Podejście łączy dwie potrzeby- ryzyko zysku i podniesiony poziom adrenaliny.

Jeśli inwestujemy, mamy również nasz "próg bólu" po którym decydujemy o zamknięciu- nawet ze strata. Również tu podejścia są rożne- dla jednych to 1% , dla innych 10% , dla następnych 99%.
Nie ma tu mowy o rozsądku - czy tez jego braku.
Nie ma nawet mowy o wyuczonych czy tez nie technikach czy strategiach inwestycyjnych.
Jest za to coś co nazywam dopasowaniem inwestycyjnym. 

Gdy przeprowadzałem wywiady z blogerami czy inwestorami  giełdowymi, oprócz rad dotyczących doboru klucza inwest. strategii czy walorów powtarzało się jedno: to w jaki sposób inwestujesz jest Twoja osobista sprawą. 

Możemy wzorować się na pomysłach innych, używać wskaźników rekomendowanych przez osoby które uznajemy za ekspertów- podejść jest tyle ilu inwestorów - ale najważniejsze abyśmy my, jako wykładający i ryzykujący kapitał- czuli się dobrze z tym co robimy.

Finalny cel to osiągnięcie zysku przy zachowaniu spokoju inwestycyjnego i pewności dokonanych wyborów. 

Pisze o tym dziś, gdyż doświadczam poczucia dokonania dobrych wyborów i inwestycji w dobre spółki.
Wybrałem firmy, i zaryzykowałem kapitał powierzając go przedsiębiorstwom generującym rosnące przychody i zyski, posiadające rosnąca sprzedaż i dobrze wyceniane w stosunku do kapitału.
Obserwując ruchy giełdowe wiem również - iż jeśli cena tych firm spada - to spada niezasłużenie gdyż wszelkie ich wyniki pokazują iż ruch cenowy jest kaprysem rynku, nie zaś realnym zachwianiem fundamentów.

Ty mój drogi czytelniku, możesz naturalnie mieć kompletnie inny klucz dobory firm - czy też chociażby walorów niekoniecznie giełdowych.
Możesz poszukiwać również czegoś innego i mieć inne cele związane z inwestowaniem (adrenalina).

Ważne jednak, aby była to inwestycja w której będziesz widzieć wartość - bez względu na warunki rynkowe. Ważne, aby świadomość i poczucie tej wartości dawały ci pewność co do podjętego ryzyka i włożonych w nie pieniędzy.
Ową wartość- definiuje każdy z nas, i dla każdego jest unikalna i niepowtarzalna.
Dla każdego jest tym- czego poszukuje w swoich działaniach - celem, przy osiągnięciu którego poczuje spełnienie. 

Wszystkim czytelnikom życzę odnalezienia wartości której poszukujecie i inwestycji w całości spełniających jej wymogi.

Z poważaniem dla Szanownych

Michał Sankowski



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...