poniedziałek, 2 maja 2016

Hipoteza .. Uwaga! Może byc że całkiem postrzelona


Szanowni,

Dziś chciałbym zderzyć z wami pewna ideę, hipotezę- lub poprostu szalona myśl..

W ostatnich wpisach - czy własnych czy cytowanych przebija się nam pewien pogląd na niedaleka przyszłość i obraz sił jakie działają w świecie finansów.

Biorąc pod uwagę rożne wskaźniki czy punkty widzenia, wydajemy się dochodzić do wniosku że obecny rok- to rok początku przesilenia -> dynamicznych wzrostów na akcjach wraz z pewnymi ruchami na inflacji (również ku północy) i jednocześnie początków realnych wzrostów na met szlach.


Oczywiście.. nie wiemy dokładnie kiedy - i co sie wydarzy - jasne. 
Niemniej patrząc na sama li tylko inflację stopy procentowe możemy zaobserwować pewne prawidłowości. 
Zaciekawionych- odsyłam do dobrej analizy w tym temacie: link
Inwestujący w polskie akcje mogą mieć dziś poczucie chodzenia po krawędzi urwiska i podnóża góry  - widoki w górę piękne ale dół tez przyciąga :)  - ważne by mieć tego pełna świadomość. 
Co ważniejsze- świadomość.. kiedy wyjść / zmienić szlak = zmienić narzędzia inwestycyjne. 

Mnie jednak ciekawi coś jeszcze.. 
Dokładniej coś - dotyczące walut i właśnie metali szlachetnych. 

Wiemy, że banki centralne na całym świecie od bodaj 6-7 lat skupują dynamicznie złoto.
Szczególnie celują w tym Chiny (nie tylko banki ale też obywatele tego kraju) 

Wiemy, ze dzisiejszy walutowy hegemon ($) lekko trzęsie się w posadach przytłoczony długiem, inflacją i .. właściwie- czym on nie jest dziś przytłoczony?

Wiemy również że w większości rozwiniętych gospodarek świata mamy niskie lub wręcz ujemne stopy procentowe po to własnie aby pobudzić inflację .. ale też aby łatwiej spłacać i brać kolejne kredyty (tłum: rolować obligacje skarbowe) 

.. i jednocześnie wiemy że globalni bankierzy dążą do tego aby wycofać z obiegu pieniądz nie-elektroniczny, innymi słowy zakazać gotówki/ bilonu itp. 
Naturalnie- chodzi o pełna kontrolę, również nad kreacja pieniądza. 

Do całości dołożę tendencję niektórych walut, dokładniej chińskiej - do odpinania się od sparowania z li tylko dolarem, a rozpoczęcie parowania z koszykiem walut światowych. 
Z rożnych przyczyn- pisałem o tym wcześniej. Na ta chwilę- liczy się fakt.

To wszystko oczywistości, wiele o tym i w wielu miejscach słyszymy. 
Myślę że można przyjąć powyższe za pewne długoterminowe trendy - coś jak cele długoterminowej agendy. 
W międzyczasie naturalnie mogą pojawiać się kryzysiki, wojny itp.. ale ogólny stan i dalszy plan jest taki. 

Jeśli to wszystko dodamy do siebie, może nam w układance wyjść iż największe gospodarki skupujące obecnie złoto dążą do tego aby w przyszłości ustanowić nowy elektroniczny pieniądz, wypierający waluty narodowe - a szczególnie pieniądz fizyczny, .. uwaga.. oparty o złoto. 

.. i tu dochodzimy do wspomnianej w tytule hipotezy: Co jeśli .. Juan/ RMB wyewoluuje w walutę elektroniczną (najpierw częściowo potem całościowo) ale co ważne, oparta na parytecie złota. 

mała definicja:
.. system walutowy, w którym standardowa jednostka pieniądza jest odpowiednikiem wartości określonej wagi złota oraz w którym emitenci pieniądza gwarantują, pod określonymi warunkami, wykupienie wydanych pieniędzy za złoto o tej wadze

Wyobrażamy sobie wiec sytuacje gdy Chiny - maja walutę której jednostka jest nominalnie zawsze wymienialna na złoto o określonej wadze. 
Przykładowo - przekładając na nasze: 1 zł = 1 uncja złota -> zawsze.. 

Dalej, takie Chiny, mające walutę odnoszona już nie tylko do dolara- ale do koszyka innych walut mówią w pewnym momencie- nasza waluta ma parytet złota.. a wasze ? 
Wszystkie waluty FIAT w odniesieniu do takiej waluty kompletnie straciłyby na wartości. 
Musiano by wymyślić kompletnie nową metodologie wyliczania ich relacji do waluty dominującej... lub nakazano by im przyjęcie waluty dominującej jako legalnego środka płatniczego. 

.. widzicie dokąd z tym zmierzam prawda? 

Zakładam- że kilka krajów byłoby opornych.
Cóż wiele może się stać i karty w tej grze mogą jeszcze różnie się ułożyć. 
Niemniej, z każdym krokiem - do egzystencji ekonomicznej dochodzą kolejne elementy układanki wspierające powyższy setup. 

Kiedy możemy dojść do tego punktu - trudno powiedzieć.
Pewne jest jednak, iż jeśli do niego dojdziemy to warto mieć w zakamarku albo złoto - albo tąż walutę o nie oparta. 

W takim ujęciu inwestycja w metale szlachetnie jest strzałem może nawet na porządna dekadę .. lub czemu by nie dłużej?

Zastanawiam się jeszcze nad jednym.
Jeśli kraj nie będzie miał danej waluty, ani rezerw kruszców, jego największą wartością na rynku będą produkty zdatne do wymiany międzynarodowej, oraz możliwie największą samowystarczalność energetyczna, materiałowa i spożywcza. 
Krótko: najsilniejszymi będą ci którzy pozostaną niezależni od importu, z silnym-i co ważniejsze wartościowym dla pozostałych eksportem (czyli żywnością i energia).

.. hym.. ciekawe czasy nas czekają, oj ciekawe.

Z poważaniem dla Szanownych

Michał Sankowski 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...