wtorek, 17 marca 2015

Amerykanie, dolar, scenariusze i ... odrobina nadziei

Szanowni,

Przyznam że od pewnego czasu śledzę uważnie wydarzenia na Ukrainie w kontekście Ameryki, sankcji, rynków i zyskowności inwestycji.
Efektem tego podejścia była seria artykułów na temat inwestowania za granicą, która ostatnio przeszła w analizę globalną siły nabywczej walut.

Trafiłem ostatnio na wykres związany z tym podejściem a wyrażony dość kuriozalnie poprzez nazwę Big Mack index.
Mniejsza o nazwę- większa o wartość tego czym ów wykres prawdziwie jest.
A jest.. pokazaniem siły nabywczej walut w odniesieniu do wybranych - kluczowych walut świata.

Oto link do wykresu i interaktywnej mapy: link





Ujmując temat szerzej, i może nieco bardziej dosłownie - jest niewiele walut na świecie, mających obecnie wyższą -globalnie - siłę nabywczą niż dolar.
Sam Dolar rywalizuje z Funtem szterlingiem, i walutami zdrowych ekonomii krajów skandynawskich.

Wspominałem już w przednich wpisach o sile nabywczej i rosnącej potędze dolara wobec innych krajów.
Wypada wspomnieć o obronie interesów w USA - zintensyfikowanej w ostatnim czasie w rejonie wschodniej europy i byłych Państw ZSRR.
  •  Słyszeliśmy o wzmocnieniu Nato - siłami amerykańskimi i sprzętem w postaci choćby 800 czołgów 
  • Słyszeliśmy o wzmocnieniu Ukrainy sprzętem nieofensywnym - wozy rekonesansu, systemy radarowe
  • Słyszeliśmy o uruchomieniu z MFW (główny głos pochodzi z Ameryki) transzy płatności dla Ukrainy 
  • Słyszeliśmy o wysyłaniu na Ukrainę licznych doradców wojskowych - z wielu Państw
  • Słyszeliśmy o rozlokowaniu wojsk lotniczych USA i natowskim patrolowaniu przestrzeni powietrznej zagrożonej naruszeniami ze strony samolotów Rosyjskich. 
  • Wiemy, o obniżającej się cenie ropy i rosnącej silne nabywczej dolara. 
  • Wiemy o szorujących po dnie i bliskich obecnych kosztów produkcji cenach metali szlachetnych czy diamentów. 
... zaś wczoraj uderzyła wiadomość o zakupie przez USA jednaj z największych i najbardziej wpływowych grup medialnych na wschodzie czyt. Grupy ITI co może spowodować dość dramatyczna zmianę charakteru i tematyki nadawanych przez nią programów. 

Wiele wskazuje na to że Amerykański kolos zauważył zagrożenie dla swoich interesów w tej części świata i podejmuje delikatne (tak - to są delikatne) działania, aby wyznaczyć granice swobody działania przeciwnika. 

Patrząc na to wszystko, choć nie jestem analitykiem politycznym - widzę trzy bazowe scenariusze. 

1. Nowa zimna wojna w modelu znanym od lat z linią demarkacyjna albo przebiegająca przez Ukrainę lub też - przy gorszym wariancie, wzdłuż Polskiej granicy. 

2. Nowa zimna wojna w modelu partyzanckim, z ciągłymi zakusami sił wojskowych ale z umocnieniem i jawna militaryzacja rubieży Europy - również, z liną demarkacyjna przez Ukrainę lub w gorszym wariancie na granicy Polski.

3. Całkiem gorąca .. Wojna.. - i nie czuje się ekspertem by powiedzieć czy atomowa, zwykła czy hybrydowa jak to się ostatnio przyjęło nazywać. 

W przypadku pierwszych dwóch scenariuszy, zyskają najwięcej Państwa i regiony będące przedmurzem konfliktu po zachodniej stronie. To tam będzie budowana infrastruktura, tam będzie praca, tam pójdą inwestycje. To rynek tych krajów będzie musiał być wzmocniony i ustabilizowany gospodarczo a w konsekwencji politycznie - wiec mówiąc wprost doinwestowany.

W przypadku scenariusza numer trzy .. cóż... Karabin w dłoń i na barykady - lub ..Kanada?
Ci którzy przeżyją, powrócą i zbudują środkową i wschodnią Europę na nowo. 
Do nas należy zdecydować- którą drogą pójdziemy.

Ciekaw jestem waszego zdania.

Z poważaniem dla Szanownych 

Michał Sankowski 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...