niedziela, 15 marca 2015

Dolar himalaista i banda niziołków!

Szanowni,

Być może odnotowaliście wzrastające zainteresowanie dolarem i jego umacnianiem w ostatnim czasie?

Cóż, miło mi oświadczyć iż byłem jednym z pierwszych którzy o tym pisali. Dziś, media branżowe rozbrzmiewają donośnym tonem opowieści i dolarze zdobywcy szczytów o których inne waluty mogą jedynie marzyć.

Słyszymy wzmianki o dolarze za 4,2 zł o dolarze nawet za 5 zł - ceny wręcz niesamowite.
Naturalnie, jest to zagrożeniem, ale głównie dla wydobywców ropy i gazu

I teraz pomyślmy... 

Przyjmując że:

  • dolar jest wysoko i będzie szybował ku północy aż do momentu rozpoczęcia- a może nawet zakończenia serii podnoszenia stóp procentowych w USA
... konsekwencji - jest kilka
  • przez ten czas, amerykańska waluta będzie umacniała się w sposób wręcz nieprawdopodobny do wielu jeśli nie większości walut światowych, szczególnie że największe z gospodarek- jeszcze drukują (Japonia) , lub radośnie zaczęły drukowanie (EU) 
  • w efekcie, amerykanie będą mogli z ogromnym dyskontem kupować wszystko w tychże krajach - zależność jest dość prosta - zmiana cen walut o 30% o tyle własnie umniejsza bieżącą wartość usług, towarów, całych firm.  Ameryka dysponuje ponownie- papierowym złotem i po mistrzowsku posługuje się niem na rynkach międzynarodowym kupując co tylko możliwe
  • powyższe, oznacza również tyle że w najbliższym czasie ogromne obroty powinny zanotować amerykańscy importerzy 

Dla tych z was którzy pragną nieco zarobić na rosnącym dolarze i wzrastających obrotach największych Amerykańskich importerów- lista firm do sprawdzenia: link


.. idźmy jednak dalej z konsekwencjami:

  • silny dolar i jednocześnie- chwilowo brak podwyższenia stóp procentowych w Ameryce, zachęca do krótkoterminowych zakupów na giełdach regionalnych. Podwyższone ryzyko, krótki czas inwestycji, szybkie wzrosty- czysta forma spekulacji. Zachętą, sa niskie (w porównaniu do us) wyceny akcji, świetne wskaźniki relacji ceny do wartości księgowej, kapitału czy sprzedaży i stosunkowo wysokie dywidendy. Poziomy prezentowane przez np: KGHM to dziś w rynku amerykańskim bajka o żelaznym wilku
  • Jednocześnie silny i umacniający się dolar oznacza słabe i opadające coraz niżej na dno złoto i srebro. 
  • Jednocześnie - silny dolar, słabe surowce nie mogą i nie powinny trwać wiecznie - a czas ten może być idealny do kupienia akcji spółek surowcowych w oczekiwaniu na niechybne wybicie w niedalekiej przyszłości.. 
Mówiąc o przyszłości ... 
Jak całość prezentuje się w czasie? 
  • Cykl siły i słabości dolara trwa około 3 lat - my jesteśmy rok od dołka i w trakcie trendu wzrostowego 
  • Siła dolara moim zdaniem zależy od decyzji FED o stopach procentowych i od faktu czy będzie ona jednorazowa czy będzie rozpoczęciem cyklu. Na tą chwilę przewidywania w sieci mówią o około 6 miesiącach do początku roku - czyli czerwiec? lipiec? Generalnie - wakacje jako najbardziej łagodny z miesięcy do wprowadzenia takich ważnych zmian. 
Czy inwestorzy indywidualni "zaskoczą" i zaczną kupować po obserwacji pierwszych wzrostów i pociągną GPW ku północy? 
Czy będą w sanie zrobić to w pół roku ? 
Czy zyskają teraz najbardziej firmy wydobywcze i energetyczne oraz surowcowe - czy już warto inwestować w ich akcje ? 

Odpowiedzi na tak- w powyższych pytaniach sugerowałyby jasny kierunek inwestycyjny w najbliższym czasie. 
Jakiego wyboru wy dokonacie? 

Z poważaniem 

Michał Sankowski 



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...