środa, 4 marca 2015

Ameryka, UK, EU, oraz zakupy na GPW - kto lubi polskie akcje? .. nie wszyscy - oj nie wszyscy

Szanowni, 

Kontynuując rozważania odnosnie wpływu kursów walut na GPW- zamieszczam porównania trzech par walut do udziału inwestorów w poszczególnych latach na bazie danych ze stooq.pl oraz GPW. 

Obraz jakie rysuja te dane jest niemalże pewną prognozą odnośnie przyszłych ruchów indeksów na GPW. 
Piszę o tym, gdyż obecnie każdy z inwestorów ma do dyspozycji prawdziwie przepastną ilość róożnorakich wskaźników, trendów, oscylatorów i oszacowooań do dyspozycji i dość łatwo w tym wszystkim - najpierw sie zatracić, a potem zagubić, łącznie ze stratą pieniędzy. 

Kluczem - jest nie tyle znalezienie włąsciwego wskaznika, czy konstruowanie całych matryc sprawdzających kilka czy kilkanaście z nich na zasadzie "jeśli pierwszy wynik jest pozytywny - patrze na kolejny wskaźnik itd.." 
Kluczem - jest wyłonienie najsilniejszych trendów wpływających na dany element rynku. Najsilniejszych ruchów rynku i najsilniejszych zależności. 
W naszym przypadku - kluczem jest uświadomnienie sobie że GPW, pomimo całej dla niej sympatii i nostalgii pierwszych kroków inwestycyjnch - jest mała, regionalna giełdką, podlegającą grze silniejszych i targana falami ich interesów pasj i zachcianek. 

Innymi słowy- punkt odniesienia to nie ulica Książęca 4 w Warszawie - ale gra największych tego świata na arenie globalnej - w której my jestesmy przystania dla przepływajacego kapitału. 

Może dla niektórych to żadne odkrycie - dla mnie, tu uzupełnienie schematu myślenia o kolejny element układanki. 
Ważny element. 

Przechodzac zatem do esencji tego czym dzisiejszy wpis jest, bez dalszych przerywników przedstawiam porównania wykresów. Oto one: 



Jeśli spojżymy na powyższe porównanie zobaczymy, że największe skoki w wartości nabywczej waluty obcej- do złotówki, są odwzrorowane w największych skokach w udziale inwestorów zagranicznych - najlepiej dla USD. 

Mówiąc krótko, to ameryka u nas kupuje lub nie, to jej kapitał- wspomagany od czasu przez Funta i najmniej - euro - ląduje na GPW, 
To od niego zależy nasza płynność lub jej brak. 
To od niego zalezą nasze wzrosty. 

Mając powyższe na uwadze, i jednocześnie pamietając że boom inwestycyjny w Ameryce wywołany luzowaniem ilościowym rozprzestrzenia sie po świecie - i dotarł w tym roku równeiz do Europy, możemy wniedługim czasie spodziewać się szalejacego zagranicznego kapitału na naszych rynkach i w konsekwencji - wzrostó  jakie za sobą pociagnie. 

Do podsycania tego płomienia dokłada sie równeiż dostosowanie systemów transakcyjnych GPW do amerykańskich systemów zleceń i szybkie, bezpośrednie podłączenia. 

.. niemniej - po sile USD przychodzi jego słabość - a wraz z nią- wycofanie kapitału, osuszanie giełd i w najlepszym razie kolejna faza ruchów bocznych - a najgorszym- spadek jakiego dotad historia rynków kapitałowych nie doświadczyła. 

Czy hipoteza z mojego porpzedniego wpisu się sprawdzi - czy faktycznie podazamy w 3 letnich cyklach dolara i pozostały nam maksymalnie 2 lata wzrostów i wysokiego kursu (czyt.  wzrostów na GPW) .. wait and see! 

Z poważaniem dla Szanownych 

Michał Sankowski 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...